Agresywny kierowca na A4
Sytuacja, w której mandatem ostatecznie został ukarany agresywny kierowca, miała miejsce w lutym 2022 roku na autostradzie A4. Prowadzący mercedesa zachował się agresywnie wobec pani Magdy. Na liście zachowań, których wachlarz zaprezentował, znalazło się m.im. podjeżdżanie autem niebezpiecznie blisko drugiego samochodu, miganie światłami, nieuzasadnione trąbienie, nagłe hamowanie tuż po wyprzedzaniu. Zwieńczeniem agresywnej serii było pokazanie przez kierowcę mercedesa środkowego palca w stronę kierującej tuż po jej wyprzedzeniu.
Na szczęście całość zajścia – razem z poprzedzającą je sekwencją wydarzeń – uchwyciła kamerka, którą pani Magda posiadała w aucie.
Dzięki temu kierująca miała możliwość wyciągnięcia konsekwencji wobec drogowego agresora. Pani Magda postanowiła skierować przeciwko sprawcy pozew z oskarżenia prywatnego. Trafił on do sądu rejonowego w Bolesławcu.
Agresywny kierowca ukarany przez sąd
W efekcie 1 marca sędzia Marcin Rygiel ukarał kierowcę mercedesa. Jak możemy przeczytać w uzasadnieniu decyzji sądu, Marcin M. „otworzył szybę swego pojazdu i wystawił lewą rękę, pokazując znieważający gest w postaci wyprostowanego środkowego palca". Jakie konsekwencje poniósł ostatecznie kierowca? Chociaż sędzia warunkowo umorzył na rok postępowanie karne wobec mężczyzny, nakazał mu zapłacić zadośćuczynienie pani Magdzie. Wyniosło ono 1500 zł. Dodatkowo kierowca musi pokryć też koszty postępowania sądowego – 300 zł – oraz wnieść opłatę w wysokości 100 zł. Łącznie Marcin M. zapłacić musiał 1900 zł.